Miechowice, Rokitnica, Wieszowa, Zbrosławice, Karchowice, Pyskowice, Powrót w deszczu przez Przezchlebie, Świętoszowice, Mikulczyce, Miechowice. Od dawna jazda w deszczu nie sprawiła mi tyle radości :-) Mokro, ale ciepło i bez wiatru.
Już od dawna planowałem wycieczkę do Pszczyny po wschodniej stronie "bielskiej" drogi (86). Niestety, w pewnym momencie za bardzo mnie popchnęło na wschód i wylądowałem w Lędzinach. Wprawdzie też były w planach, ale nie dzisiaj. Powrót na szlak wokół fabryki Fiata nie był szczytem moich marzeń :-)
Upał dawał w kość, wiec powrót do domu chyba najkrótszą (najszybszą), znaną mi drogą.
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.