Ujsoły -Zakopane
Czwartek, 2 sierpnia 2012
· Komentarze(1)
Nadarzyła się okazja, żeby dojechać na lody do Zakopanego, bo z Bytomia to tylko samochodem :)
Przystanek nad jeziorem Orawskim z widokiem na Babią Górę.


Widok z zapory.

oraz na zaporę i elektrownię.

W końcu ukazały się Tatry, ale widoczność była marna, więc zdjęcia też takie sobie :(


Z Chochołowa wybrałem najprostszą drogę do Kościeliska, a nie jak pierwotnie planowałem przez Dzianisz, ale i tak myślałem, że nigdy się ten podjazd nie skończy. Od Kościeliska to już jest z górki.

W Zakopanem uzupełnienie płynów i kalorii. Półtoragodzinny odpoczynek i trzeba wracać, bo powiedziałem, że o 18.00 będę na obiedzie.

Dla urozmaicenia wybrałem "drogę pod reglami". początkowo bardzo dużo ludzi, ale od wejścia do Strążyskiej już luźno.

A potem bardzo długi zjazd do Chochołowa i powrót tą sama drogą.



Ostatnie spojrzenie na Babią Górę.

Nad jeziorem uświadomiłem sobie, że czeka mnie teraz długi podjazd na przełęcz Glinka. Zrobiło się upalnie. Słowacy zaczęli wracać z pracy więc wzmógł się ruch na drodze i nie było już tak przyjemnie jak rano.
Na obiad zdążyłem pół godziny przed czasem :)
Przystanek nad jeziorem Orawskim z widokiem na Babią Górę.

Slanicki Ostrov i Babia Góra© makalu8

Pamiątkowy kamień przy Oravskej Priehradie© makalu8
Widok z zapory.

Oravska Priehrada© makalu8
oraz na zaporę i elektrownię.

Elektrownia na Oravskej priehradie© makalu8
W końcu ukazały się Tatry, ale widoczność była marna, więc zdjęcia też takie sobie :(

Pierwszy widok na Tatry© makalu8

Tatry po raz kolejny© makalu8
Z Chochołowa wybrałem najprostszą drogę do Kościeliska, a nie jak pierwotnie planowałem przez Dzianisz, ale i tak myślałem, że nigdy się ten podjazd nie skończy. Od Kościeliska to już jest z górki.

Krzeptówki - prawie koniec jazdy.© makalu8
W Zakopanem uzupełnienie płynów i kalorii. Półtoragodzinny odpoczynek i trzeba wracać, bo powiedziałem, że o 18.00 będę na obiedzie.

Gabi - Zaprzyjaźniona cukiernia© makalu8
Dla urozmaicenia wybrałem "drogę pod reglami". początkowo bardzo dużo ludzi, ale od wejścia do Strążyskiej już luźno.

Droga pod reglami© makalu8
A potem bardzo długi zjazd do Chochołowa i powrót tą sama drogą.

Witów Ski - mało śniegu© makalu8

Chochołów© makalu8

Trstena© makalu8
Ostatnie spojrzenie na Babią Górę.

Babia Góra© makalu8
Nad jeziorem uświadomiłem sobie, że czeka mnie teraz długi podjazd na przełęcz Glinka. Zrobiło się upalnie. Słowacy zaczęli wracać z pracy więc wzmógł się ruch na drodze i nie było już tak przyjemnie jak rano.
Na obiad zdążyłem pół godziny przed czasem :)




