Rogoźnik i dalej. (czadowo)
Poniedziałek, 9 stycznia 2012
· Komentarze(0)
Kategoria >50 km, wokół domu
Rano nie padało, asfalt za oknem jakby zaczął przesychać więc wychodzę. Pierwsze wrażenie nieprzyjemne, wilgotno i wietrznie. Myślałem, że wrócę po 3 km ale jakoś się przemogłem i potem już poszło.
Do Rogoźnika, chyba najkrótszą drogą Szarlej, os. Wieczorka, Józefka, Dobieszowice, Rogoźnik.

Ponieważ deszcz nie nadchodził (tylko chwilami śnieg), pojechałem dalej Góra Siewierska, Twardowice, Nowa Wieś i Mierzęcice. Ominąłem teren poligonu i trafiłem na stary wapiennik.

Potem przez las do Zendka. Można było odetchnąć świeżym powietrzem.

Od Zendka "przejechałem" przez las w stronę Ożarowic i to był najgorszy odcinek. Jakaś maszyna na oponach szerokości ~ 0,8 m przejechała przez podmokły teren nad Brynicą tworząc z leśnej ścieżki tor przeszkód. Na końcu w nagrodę mogłem obejrzeć "szkodnika"

Dalej standart: Brynica, Chechło przez las i asfaltem przez Orzech i Radzionków.
Byłby fajna wycieczka gdyby nie tytułowy "czad", stężenie dymów w powietrzu przekraczało wszelkie normy :(
Do Rogoźnika, chyba najkrótszą drogą Szarlej, os. Wieczorka, Józefka, Dobieszowice, Rogoźnik.

Zalew w Rogoźniku_styczeń 2012© makalu8
Ponieważ deszcz nie nadchodził (tylko chwilami śnieg), pojechałem dalej Góra Siewierska, Twardowice, Nowa Wieś i Mierzęcice. Ominąłem teren poligonu i trafiłem na stary wapiennik.

Wapiennik w Mierzęcicach© makalu8
Potem przez las do Zendka. Można było odetchnąć świeżym powietrzem.

Las koło Zendka© makalu8
Od Zendka "przejechałem" przez las w stronę Ożarowic i to był najgorszy odcinek. Jakaś maszyna na oponach szerokości ~ 0,8 m przejechała przez podmokły teren nad Brynicą tworząc z leśnej ścieżki tor przeszkód. Na końcu w nagrodę mogłem obejrzeć "szkodnika"

Sprzęt do niszczenia leśnych ścieżek ;)© makalu8
Dalej standart: Brynica, Chechło przez las i asfaltem przez Orzech i Radzionków.
Byłby fajna wycieczka gdyby nie tytułowy "czad", stężenie dymów w powietrzu przekraczało wszelkie normy :(




