Miało być słonecznie, ale się nie sprawdziło :) Pojechałem przez Żabie Doły do Siemianowic. Mimo, że to niedzielne przedpołudnie podjazd z Michałkowic do Bytkowa w spalinach nie był najlepszym pomysłem.
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.