Pławniowice
Obrałem kierunek na zachód. Pogoda zaczęła się poprawiać, więc narodził się pomysł na pałac w Pławniowicach. Początkowo znanymi ścieżkami do śluzy w Łabędach, przez Mikulczyce (gdzie w końcu wjechałem na "punkt widokowy" na hałdzie).

Kopalnia Mikulczyce© makalu8

Most w Mikulczycach© makalu8
Potem do Czekanowa. Miałem nadzieję na obejrzenie pałacu w dobrym stanie. Pałac niestety wygląda marnie, został zamieniony na mieszkania i z jego świetności zostały tylko drzwi wejściowe i tarcze herbowe nad wejściem. Nawet nie zrobiłem zdjęcia, bo nie chciałem być posądzony o wścibstwo. Dalej miało być prosto nad zalew Czechowice, ale ze względu na budowę autostrady, pojechałem asfaltem przez Szałszę.

Kapliczka w Łabędach© makalu8
Z Łabęd planowałem dojechać do Pławniowic czerwonym szlakiem, ale oznaczenia w terenie są marne. Trochę pobłądziłem i zajęło mi to więcej czasu niż myślałem.
W Pławniowicach zwiedziłem park, obejrzałem budynek poczty, spichlerz i stodoły.

Pławniowice© makalu8

Wozownia w Pławniowicach© makalu8

Wozownia w Pławniowicach© makalu8

Spichlerz w Pławniowicach© makalu8
Droga powrotna dla odmiany czarnym szlakiem przez Pyskowice, częściowo pokrywa się z zieloną trasą rowerową, ale oznaczenia marne (a może ja jestem taki nieuważny). Wyjeżdżam na drogę nr 40, czego nie planowałem. Na szczęście ruch niewielki.

Stacja Pyskowice© makalu8
Od Pyskowic drogi znowu znajome.
Moja uwagę zwraca jedynie, mały budyneczek zarośnięty drzewami. Robię zdjęcie.
Po powrocie znajduje informację, że to żydowski dom pogrzebowy.

Żydowski dom pogrzebowy w Pyskowicach© makalu8
Jeszcze tylko przystanek nad stawem przy os. Młodego Górnika i do domu.

Staw przy Os. Młodego Górnika w Zabrzu© makalu8

Wyremontowany mostek wąskotorówki :)© makalu8
Ciekawe, czy było uroczyste otwarcie :)




