Znowu do lasu
Środa, 9 lutego 2011
· Komentarze(0)
Kategoria >50 km, wokół domu
Świerklaniec, Chechło, Bibiela, Miasteczko Śl., Chechło
<iframe src="" width="600" height="400" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0"></iframe>
Słoneczna pogoda i prawie cały wolny dzień zachęcały do ruszenia się z domu.
Najpierw na Świerklaniec, a potem się zobaczy co dalej.
Droga przez las nad jezioro, prawie sucha co zachęciło mnie do dalszej jazdy.

Ciągle nie rozumiem, co takiego jest w łowieniu ryb?
Dawno nie byłem w parku, więc trochę sobie pozwiedzałem.



Z parku chciałem pojechać na Chechło. Ale ponieważ leśne ścieżki były suche, ominąłem jezioro i pojechałem do Żyglina i dalej do Bibieli.
Zwiedzanie kamieniołomu w Żyglinie nie było najlepszym pomysłem, okazał się on najbardziej błotnistym miejscem na całej trasie.

Dalej, na drodze do Bibieli sam lód. Dobrze, że pobocza były bez śniegu :)

Pierwszy raz dotarłem do zabytkowej leśniczówki. Niestety, nie jest fotogeniczna. Dobrze ogrodzona i zarośnieta.

Droga powrotna miała być prosta, przez Miasteczko i Chechło. Z niewiadomych przyczyn pomyliłem drogę (chyba wybrałem tę bardziej suchą ) i wylądowałem znowu w Żyglinie. Dzięki temu "odkryłem" wieżę obserwacyjną.

Kiedy minąłem Nakło, miałem już dosyć terenu i najkrótszą drogą po asfalcie wróciłem do domu. Zdążyłem przed nocą :)
<iframe src="" width="600" height="400" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0"></iframe>
Słoneczna pogoda i prawie cały wolny dzień zachęcały do ruszenia się z domu.
Najpierw na Świerklaniec, a potem się zobaczy co dalej.
Droga przez las nad jezioro, prawie sucha co zachęciło mnie do dalszej jazdy.

Cisza nad jeziorem (Świerklaniec)© makalu8
Ciągle nie rozumiem, co takiego jest w łowieniu ryb?

Podlodowcy na Świerklańcu© makalu8
Dawno nie byłem w parku, więc trochę sobie pozwiedzałem.

Lokatorki minizoo w Świerklańcu© makalu8

parkowe gospodarstwo (Świerklaniec)© makalu8

Kaplica w Świerklańcu© makalu8
Z parku chciałem pojechać na Chechło. Ale ponieważ leśne ścieżki były suche, ominąłem jezioro i pojechałem do Żyglina i dalej do Bibieli.
Zwiedzanie kamieniołomu w Żyglinie nie było najlepszym pomysłem, okazał się on najbardziej błotnistym miejscem na całej trasie.

Kamieniołom w Żyglinie© makalu8
Dalej, na drodze do Bibieli sam lód. Dobrze, że pobocza były bez śniegu :)

Żyglin-Bibiela, naprawdę ślisko.© makalu8
Pierwszy raz dotarłem do zabytkowej leśniczówki. Niestety, nie jest fotogeniczna. Dobrze ogrodzona i zarośnieta.

Żbytkowa leśniczówka Bibiela. Dobrze ukryta przed wścibskimi :)© makalu8
Droga powrotna miała być prosta, przez Miasteczko i Chechło. Z niewiadomych przyczyn pomyliłem drogę (chyba wybrałem tę bardziej suchą ) i wylądowałem znowu w Żyglinie. Dzięki temu "odkryłem" wieżę obserwacyjną.

Wieża obserwacyjna - Żyglin© makalu8
Kiedy minąłem Nakło, miałem już dosyć terenu i najkrótszą drogą po asfalcie wróciłem do domu. Zdążyłem przed nocą :)




