Po Teleexpresie
Czwartek, 26 sierpnia 2010
· Komentarze(0)
Kategoria wokół domu
Deszcz nie nadszedł, więc postanowiłem się przewietrzyć i wyszła z tego mała pętla wokół miasta. Do Łagiewnik nową ścieżką, potem Cyryla i Metodego (co powinno się liczyć jako "teren"). Dalej w stronę Goduli, przez tereny motokrosowe na hałdach. Pierwszy raz przejechałem się po mostku wiszącym i ścieżkach na zrekultywowanych terenach Kolonii Zgorzelec. Wokół osadników do Orzegowskiej, przez park Fazaniec na Bobrek. Na Bobrku pierwszy raz zwiedziłem kwartał miedzy ulicami Niemcewicza, Piecucha i Pasteura. Wspaniała architektura. Szkoda, że nie pamiętam czasów kiedy to osiedle tętniło życiem. Obok bramy kopalni Bobrek skręciłem w ul Św. Elżbiety żeby sprawdzić dokąd zaprowadzi mnie wypatrzona kiedyś, czarna, szeroka ścieżka wzdłuż rowu miechowickiego. Jadąc pod prąd prawą stroną, dotarłem do wysokiej skarpy. Trzeba zawrócić. Lewą strona przez hałdę również dociera się do skarpy, ale wracając się trochę, można przejechać pod mostkiem do oczyszczalni w Miechowicach, a dalej do elektrociepłowni. Niestety czystość wody w rowie jest na razie nie najlepsza i nie polecam wieczornych spacerów nad jego brzegami. Skierowałem się w stronę parku i ruin pałacu w Miechowicach, a potem przez pola do Karbia i wzdłuż wąskotorówki do domu.




