Trasa wybrana z przewodnika, ale niektóre fragmenty okazały się trudne dla miejskiego roweru. Szczególnie kawałek w Dolinie Kluczwody oraz kilka asfaltowych podjazdów. Przewodnik jest z 1996 roku. Z pewnością od tego czasu, na niektórych ścieżkach wyrosły domy i płoty. Na pewno nie jest to trasa "łatwa", jak pisze w przewodniku.
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.