Obejrzałem zdjęcia na blogu PGR Wesoła i postanowiłem wrócić w to miejsce. Podobnie jak poprzednio, dzisiaj również pokonało mnie błoto. Nie jest mi chyba dane dotrzeć do pomnika górników. Przynajmniej przejechałem się ścieżką rowerowa z Mikulczyc na Helenkę.
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.