Trasa trochę bez sensu i nielogiczna, ale tak mam. W drodze powrotnej wpakowałem się na trasę motokrosową w dolinie Jamnej. Udało się przejechać prawie całą, ale nie polecam chociaż widoki ładne. Znowu zapomniałem aparatu. Cały dzień silny południowy wiatr przeszkadzał nawet w czasie powrotu.
Kościół Św. Barbary na oś. Młodego Górnika. Kiedy kilkanaście lat temu, po raz pierwszy trafiłem na oś. Młodego Górnika wydawało się, że to miejsce "zapomniane przez Boga i ludzi". Teraz wraca do życia :-)
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.