A dokładniej drogą techniczną, która prawie w całości została pokryta asfaltem. Trudno przejezdne jest kilkaset metrów koło Brzozowic, Dobieszowic i Rogoźnika (Siemonii). Cztery dosyć strome, ale krótkie podjazdy rekompensują długie zjazdy :) Ruch na autostradzie narazie niewielki, w ogóle nie przeszkadzał. Bardzo fajna wycieczkowa trasa. Dalej przez Mierzęcice, Zendek, Strąków, Cynków, Bibiela, Żyglin, Chechło, Nakło, Radzionków.
Dzisiaj przez hałdę w Miechowicach, Szyb Zachodni, Gajdzikowe Górki i znowu do Miechowic. Kawałek wzdłuż A1 do przejścia dla zwierząt, kopalnia Hipolit i Segiet.
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.