Miało być dużo po lesie. Kapliczka w Śliwie koło Woźnik, jest datowana na mapie na lata 30 XX wieku ale myślałem, że jeżeli znaczek jest czerwony to warto ją zobaczyć. Niestety nic ciekawego. Ciekawszy jest stojący obok budynek z czerwonej cegły.
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.