Miało być krótko, tylko do miejsca które zauważyłem na mapie "Brynicka Terasa". Chciałem zobaczyć co to za cud natury. Dla przeciętnego obserwatora tylko kupa zarośli, ale dla przyrodników jest to chyba ciekawy obszar.
Jeżdżę, żeby się trochę poruszać. Głównie wokół Bytomia. Staram się unikać asfaltu (kiedy kupiłem szosę, to już trochę nie aktualne). Kierunek wycieczki wybieram w zasadzie w ostatniej chwili, kiedy już siedzę na rowerze. Jadę gdzie oczy poniosą, a punkt nawrotu wyznacza moja kondycja i pogoda.